PROWANSALCZYK

          Poznali się podczas wakacji w Prowansji. Wysoki, trochę miśkowaty, lekko szpakowaty, z trzydniowym zarostem. Zaiskrzyło. Kochali się tam wiele razy, ale urlop jak to urlop, skończył się za wcześnie i musiała wracać do domu. Byli w kontakcie i wreszcie nadszedł ten dzień, w którym zobaczy Gilberta. Nie mogła doczekać się wieczoru. W łazience rozstawiła lawendowe świece, które wprawiały ją w nostalgiczny nastrój….pachniało Prowansją. Wzięła kąpiel, posmarowała balsamem ciało, skupiając się na piersiach. Były średniej wielkości, jędrne. Uwielbiała pieszczoty piersi i nawet masując się sama drażniła sobie brodaweczki, żeby się postawiły. Otoczka ciemniała, a one były takie apetyczne, zachęcały do całowania. Założyła czerwoną sukienkę i chcąc zrobić Gilbertowi niespodziankę – kulki gejszy do cipki. Była gładziutko ogolona, zachęcająca do zabawy. Oczywiście, bez bielizny. Lubiła sukienki bez bielizny.

Dzwonek. Poszła otworzyć. W drzwiach stał obiekt jej pożądania. Zaczęli całować się już od progu. Jego ubranie strasznie jej przeszkadzało, chciała przytulić się do jego owłosionego torsu. Teraz, natychmiast! Zdarła z niego koszulę, jego dłonie wędrowały po jej ciele. Miał takie soczyste pocałunki. Odwrócił ją tyłem do siebie i całował płatki uszu, miętosząc namiętnie przez sukienkę jej piersi. Wypięła lekko tyłeczek i kołysała biodrami. Czuła na pośladkach jego pęczniejącego penisa. Mmm, mruczała z zadowolenia. Pieściła go dłonią, przez spodnie.

– Będziesz moją suką? – zapytał ją na ucho. Dreszcz podniecenia przeszył jej ciało. Tylko z nim tak się czuła. Męska dominacja była dodatkową podnietą.

– Tak, będę Twoją suką – odpowiedziała zachrypniętym głosem.

Zdarł z niej sukienkę i całował nagie ramiona, jego dłoń powędrowała do cipki. Wyczuł kuleczki. Hmmm, zamruczał z zadowolenia.

– Idź moja suko i pomaluj usta na czerwono – powiedział tonem nieznoszącym sprzeciwu. Poszła do łazienki i pomalowała usta. Gdy wróciła do pokoju był nagi. W blasku świec wyglądał bosko. Pragnęła zrobić mu loda, choć nie wiedziała, co on tym razem wymyślił dla swojej suki….

– Uklęknij przede mną i zrób mi dobrze ustami. Chcę pieprzyć Cię w usta, masz patrzeć mi w oczy.

Zrobiła jak kazał, on zrobił kucyk z jej długich, czarnych włosów i zawijając go na dłoni, kierował jej głowę tak, by widzieć czerwone usta pieszczące jego penisa i patrzeć jej w oczy. Najpierw otoczyła ustami tylko główkę i językiem wodziła po niej na wszystkie strony. Wiedziała, że lubi, gdy penis wchodzi jej głęboko, do gardła. Ale nie zamierzała się z tym spieszyć. Zamknęła oczy..

– Popatrz na mnie, suko! – powiedział stanowczo Gilbert. Znowu poczuła większą ekscytację. Kurcze, jak mnie to kręci, pomyślała. Skierowała na niego wzrok i wzięła do ust całego kutasa. Czuła go w gardle, Gilbert się wyprężył i syknął z zadowolenia. Trzymał ją za włosy i pieprzył w usta. Po chwili pochylił się nad nią i włożył jej palce do cipki. Poruszał szybko ręką, a kulki drżały w niej, pobudzając jeszcze bardziej. Położył ją na krawędzi łóżka. Rozłożyła szeroko nogi. Tak mi brakowało jego języka w cipce, pomyślała. On, jakby czytając w jej myślach, zaczął pieścić ustami jej cipeczkę, najpierw ssał delikatnie łechtaczkę, później zataczał kółka językiem wokół dziurki, by wreszcie wepchnąć jej język głęboko w cipkę. Cipka była już cała zalana sokami, przyjemnie śliska. Było jej tak przyjemnie, że dociskała jego głowę mocno do siebie. Wiedziała, że lubi, gdy jej soki zalewają mu twarz. Poruszała biodrami tak, jakby chciała, żeby teraz on zerżnął ją językiem. Gilbert uwielbiał doprowadzać ją do takiego stanu. Lubił jej jęki i swobodę w łóżku. Zero fałszywej pruderii. Mógł ją pieprzyć w każdy możliwy sposób, który tylko jej by się spodobał. Włożył jej palec do drugiej dziurki i zaczął potrząsać ręką, a drugą pieścił cycki… Jęczała i wiła się z rozkoszy. Wyjął z cipki kulki gejszy i pieprzył ją dwoma palcami w cipę, a jednym w tyłek. Czuł, że napięcie osiąga szczytowy punkt. YYYyyyy i jej ciało przeszył silny orgazm a z cipki chlusnęły soki. Roztarł je dłonią po jej brzuchu i uklęknął nad jej głową. Tak, pragnęła tak mu obciągnąć kutasa, żeby spuścił się na nią. Odchylił jej lekko głowę do tyłu i włożył kutasa w usta, głęboko…. Tylko ona potrafiła tak dobrze zrobić mu lodzika. Poczuł nadchodzący finał, od główki, przez trzon, do środka. A jednocześnie ta eksplozja spermy na zewnątrz. Zalał jej piersi, tak jak lubiła, a ona nie przestawała pieścić jego jajeczek. Zapach seksu wypełnił pomieszczenie. Położył się obok niej i masował jej ciało ciepłą spermą. Pocałowała go namiętnie i powiedziała:

– Uwielbiam być Twoją suką…..

Facebook

Dodaj komentarz